Komunikat prasowy
Szpital im F. Żaczka w Pucku i Szpital Specjalistyczny im. S. Żeromskiego w Krakowie zajęli ex-equo pierwsze miejsce w tegorocznej akcji. Na podstawie ankiet wypełnionych przez ponad 40 tys.! matek, obserwacji ankieterów i informacji od ordynatorów, organizatorzy akcji przyznali obu placówkom najwyższe noty: pięć gwiazdek i pięć serc.
"Przewodnik po szpitalach położniczych" ukaże się w "Gazecie Wyborczej" 23 grudnia. Jest to autorski i najpełniejszy informator o polskich placówkach położniczych. Znajdą się w nim opisy i oceny wszystkich polskich oddziałów położniczych. Szpitale były oceniane gwiazdkami i sercami. Gwiazdki przyznawane były za ofertę szpitala - m.in. za to czy dają rodzącym swobodę poruszania się i wybierania pozycji do porodu, promują porody rodzinne, czy pozwalają matce przywitać się z dzieckiem po porodzie. Serca za życzliwość i opiekę nad mamami, przy czym zdobyć je mogły tylko te szpitale, na temat których przysłanych zostało wystarczająco dużo ankiet i listów.
O laureacie pierwszej nagrody - szpitalu w Pucku - jedna z mam napisała: Jeśli rodzić to tylko w Pucku!, inna mama o tym samym szpitalu: Mogłam właściwie wszystko, a nie musiałam niczego, to było dla mnie ważne . Pucki szpital im. F. Żaczka zdobył pierwszą nagrodę w akcji po raz drugi.
Wielkim zaskoczeniem była pierwsza nagroda dla krakowskiej placówki. W poprzedniej edycji akcji, w 2000 r., Szpital im. S. Żeromskiego dostał czarne serce - naganę za bezduszne traktowanie rodzących i nieprzestrzeganie praw pacjenta. W tym roku kobiety pisały o tej porodówce: Naprawdę warto wybrać ten szpital. Tu nie kupuje się "usługi", ale dostaje szczerą pomoc .
W trakcie uroczystej gali finałowej zostały wręczone również nagrody "Aniołom" akcji, czyli lekarzom i położnym, których nazwiska najczęściej pojawiały się w listach od kobiet. Aniołami w tegorocznej edycji "Rodzić po ludzku" zostali uhonorowani. Wanda Wrzosek ze szpitala MSWiA w Krakowie, Tomasz Dmochowski ze szpitala im. Raszei w Poznaniu, Piotr Zygmuntowicz , szpital im. Kopernika w Gdańsku, Remigiusz Rak ze szpitala Śródmiejskiego na Solcu w Warszawie, Maria Kaleta z krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. S. Zeromskiego, Hanna Wroniewicz z warszawskiego szpitala MSWiA, Ewa Lebiedzińska ze szpitala im. Falkiewicza we Wrocławiu oraz zespół położniczy z Izby Porodowej Miejskiego ZOZ w Lędzinach
Placówki, w których łamane są prawa pacjenta - kobiety nie są informowane o przebiegu porodu, o stosowanych zabiegach, nie są pytane o zgodę na nie, personel jest nieżyczliwy, zostawia młode mamy same sobie i nie pomaga - otrzymały "Czarne serca".
Organizatorami akcji "Rodzić po ludzku 2006" są: "Gazeta Wyborcza", Fundacja Rodzić po Ludzku, "Wysokie Obcasy" i miesięcznik "Dziecko", partnerem jest firma Johnson's Baby, sponsorem Fundacja Agory, patronami medialnymi: TVP 1 i Jedynka Polskiego Radia, Gazeta.pl, AMS.
Przewodnik będzie wsparty autopromocją na łamach "Gazety Wyborczej" i jej dodatków oraz w "Metrze" a także kampanią telewizyjną w: TVP1, TVP2, TVN, TVN24, Polsat, TVP Kultura, telewizje regionalne.
W tym roku nadeszło ponad 40 tysięcy ankiet i 4 tysiące listów od kobiet. 4. Edycja akcji wystartowała w Wigilię Bożego Narodzenia 2005 r.. Zainicjowana w roku 1994 akcja stawia sobie za cel zmianę warunków, w jakich kobiety w Polsce rodzą dzieci. W ciągu 12 lat wiele się zmieniło. W 1994 roku tylko przy jednej trzeciej porodów asystował ojciec, dziś trzy czwarte porodów to porody rodzinne. Niestety w niektórych placówkach wciąż łamane są prawa pacjenta, personel nie szanuje godności i intymności rodzących. Rodzenie po ludzku staje się luksusem, za który pobierane są opłaty. Celem akcji jest, by rodzenie po ludzku było bezpłatnym standardem.
Więcej o akcji:
www.gazeta.pl/rodzicpoludzku